-A to dopiero- mruknął Edward.-Lew zakochał się w jagnięciu.-Spuściłam wzrok,drżąc z ekscytacji na dźwięk tego najcudowniejszego ze słów.
-Biedne, głupie jagnię-westchnęłam.
-Chory na umyśle lew masochista.- Przez dłuższą chwilę wpatrywał się w ciemną ścianę lasu i zaczęłam się zastanawiać, o czym rozmyśla.
Ten fragment nas rozbraja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz